Przepraszam za moją ostatnią nieobecność. Praca nad kilkoma mniejszymi i większymi projektami pochłonęła dość mocno moje zasoby czasowe i odciągnęła od blogowania…Najwyraźniej Geni szukając metod zarabiania na swoim serwisie genealogicznym podpatrzyło pomysł naszej-klasy – prezenty. :)
Category Archives: Narzędzia online
Google Translate tłumaczy na polski
Google Blogoscoped poinformował dziś o drobnych zmianach w Google Translate. Dla Polaków jednak zmiany są ogromne – w serwisie pojawiła się możliwość tłumaczenia na język polski (i z języka polskiego). Tłumaczenia nie są idealne, ale pozwolą nam zrozumieć strony pisane po angielsku, niemiecku, francusku, a nawet po chińsku czy arabsku!
Zobacz:
- przetłumaczony artykuł z blogoscoped.com,
- tę stronę po angielsku,
- próbkę tłumaczenia chińskiego tekstu.
Przeczytaj szerszy opis Google Translate u Wojciecha, Tomasza i na Google Blog Polska.
Edytory tektu – Google i Zoho
W sieci pojawiła się informacja o zmianach w Google Docs. Edytor tekstu doczekał się kosmetycznych zmian interfejsu. Tymczasem największy konkurent edytora Google – Zoho Writer nie skupia się jedynie na zmianie wyglądu. Ten zaawansowany edytor już znacznie przewyższa aplikację firmy Google. Dodatkowo dodano w nim właśnie obsługę plików docx – najnowszy standard Microsoftu obsługiwany przez Office 2007. To zdecydowany atut marki Zoho. Jeśli dodamy to tego inne świetnie rozwiązane aplikacje m.in. do tworzenia arkuszy kalkulacyjnych, baz danych i zarządzania projektami, trzeba przyznać, że Google ma jeszcze sporo do zrobienia, jeśli chciało by mu dorównać.
Przyznam, że sam częściej korzystam z aplikacji Google dlatego, że mam je pod ręką (w Google Apps), ale narzędzia Zoho coraz bardziej mi się podobają…
Picnik – więcej opcji za darmo
Kilka dni temu Picnik – sieciowy edytor grafiki udostępnił więcej funkcji za darmo. Do tej pory część z nich była dostępna tylko dla użytkowników, którzy wykupili abonament. Teraz mamy do dyspozycji: m.in. efekt zdjęcia polaroid, więcej czcionek (które można osadzać na zdjęciach) i historię pięciu ostatnio edytowanych zdjęć. W zamian na stronach edytora pojawiły się reklamy. Są trochę denerwujące i zmniejszają obszar pracy, ale rekompensuje to całkowicie możliwość skorzystania z nowych funkcji.
Najlepsze sieciowe edytory grafiki
Aplikacje online zyskują coraz większą popularność. Mają zdecydowaną przewagę nad desktopowymi programami – są dostępne w każdym systemie operacyjnym w większości przeglądarek. Nie ma więc znaczenia, czy używamy ich na komputerze w domu, w pracy czy u kolegi. Dziś mały przegląd najlepszy edytorów grafiki.

Picnik to edytor grafiki bitmapowej. Idealny do prostej edycji obrazów na potrzeby stron www. Pozwala na szybkie kadrowanie, obracania, usunięcie efektu czerwonych oczu ze zdjęcia i dodanie kilku efektów. Niektóre funkcje dostępne są w płatnej wersji premium, ale zdecydowana większość najbardziej potrzebnych działań dostępna jest dla każdego – nawet bez potrzeby logowania. Dodatkowym atutem jest możliwość poprania grafiki do edycji wprost z najpopularniejszych sieciowych składnic takich jak Flickr czy Picasa Web Albums. Narzędzie dostępne jest pod adresem picnik.com.

Vector Magic jest aplikacją umożliwiającą wektoryzację (trasowanie) obrazów. Zamieniając grafikę bitmapową na wektorową umożliwia np. przygotowanie wysokiej jakości logotypy (jeśli dysponujemy jedynie plikami bitmapowymi) lub przygotować ciekawie wyglądające, stylizowane na komiks zdjęcie. Serwis ostatnio doczekał się własnej domeny: vectormagic.com.

Daj się odnaleźć na mapie
Wszyscy wiemy, jak istotne jest posiadanie firmowej witryny internetowej. Dzięki niej jesteśmy w stanie pokazać ofertę szerokiemu gronu odbiorców z całego świata. Żeby ktoś mógł odnaleźć naszą firmę, stosuje się pozycjonowanie, aby największe wyszukiwarki, takie jak Google czy Live Search mogły podać naszą stronę w wynikach wyszukiwania. To jednak nie wszystko. Coraz bardziej popularną w sieci usługą są mapy. Najbardziej znane w tej dziedzinie są mapy Google, Yahoo! i Microsoftu. W Polsce sporą popularnością cieszy się Zumi.pl.Internetowe mapy rozwijają się w ogromnym tempie od czasu wprowadzenia map Google. Konkurenci prześcigają się w dodawaniu dokładniejszych zdjęć satelitarnych i kolejnych funkcji. Prym wiedzie jednak nadal Google. W tej chwili użytkownicy serwisu mogą wyszukiwać adresów z dokładnością do numeru budynku. Wpisując np. hasło „kopernika 4, toruń” jesteśmy w stanie zobaczyć dokładną lokalizację budynku. Google dodaje już nawet zarysy budynków w polskich miastach. Ostatnio zaktualizowane zostały również zdjęcia satelitarne Polski. W USA dane są jeszcze dokładniejsze – można zobaczyć trójwymiarowe modele budynków w niektórych miastach, a nawet przeglądać zdjęcia wykonane z ulicy (street view).Wirtualne mapy są świetnym miejscem, żeby zareklamować naszą firmę i przyciągnąć odwiedzających na firmową stronę www. Wystarczy kliknąć na link „Save My Maps” i dodać krótki opis. W krótkim czasie można przygotować opis firmy zawierający grafikę, odnośniki, a nawet filmy. Dzięki temu internauci będą w stanie odszukać firmę wpisując jej nazwę na stronach maps.google.com i być może zainteresują się ofertą na podlinkowanej tam stronie www.
Artykuł został opublikowany w Biuletynie Informacyjnym projektu Kujawsko-pomorski e-klaster nr (4) 2007.
Picnik udostępnił API
Świetna wiadomość. Picnik udostępnił swój API. Dzięki temu webmasterzy będą mogli za darmo stworzyć użytkownikom swoich stron www możliwość edycji zamieszczonych w serwisie zdjęć i grafik. Interface Picknika wykorzystał już wcześniej m.in. Flickr, co wróży tej aplikacji spory sukces. Było by świetnie, gdyby z tego API skorzystał serwis Geni.com… :)Więcej o API, przykłady i tutoriale można znaleźć na blogu Picnika.
Picnik 1.0
Web 2.0 dojrzewa? Chyba tak. Jakiś czas temu przeczytałem, że nieodłącznym elementem serwisów web 2.0 jest znaczek „beta”. Szczerze mówiąc zacząłem nawet przypuszczać, że znaczek ten nigdy nie zginie spod niektórych logo znanych serwisów. Niedawno jednak sygnaturki mówiące o wersji testowej zaczęły znikać. Z fazy beta wyszedł m.in. Google Reader. Dorobił się wyszukiwarki, działa poprawnie w każdej nowoczesnej przeglądarce, więc to już pełnosprawna aplikacja.Z fazy testowej wyszła też dziś inna aplikacja sieciowa. Aplikacja w pełnym tego słowa znaczeniu. Picnik pozwala na edycję grafiki bezpośrednio w przeglądarce internetowej. Sam często używam jej, choć na komputerach, z kótrymi pracuję codziennie mam zainstalowane aplikacje takie jak Gimp i Photoshop. Picnik jednak jest znakomity do prostej obróbki grafiki na potrzeby www. Poza tym, co jest chyba największą zaletą, pozwala na bezpośrednie załadowanie plików do edycji z popularnych serwisów internetowych takich jak Picasa czy Flickr.Zachęcam do przetestowania aplikacji zwłaszcza teraz. Picnik pozwala w tym tygodniu przetestować wszystkie funkcje – nawet te, które będą w najbliższym czasie dostępne tylko w płatnej, rozszerzonej wersji.Jeśli chcesz poczytać więcej o nowych funkcjach Picnika, zajrzyj na oficjalnego bloga aplikacji. Jeśli zaś chcesz poczytać po polsku, polecam świetny tekst w serwisie fotografia 2.0.
favicon.ico
Strona favicon.pl udostępnia bardzo fajne narzędzie do szybkiego zrobienia ikonki dla serwisu. Po prostu wskazujemy obrazek z dysku i po chwili mamy gotowy plik ico wraz z kodem, który trzeba wstawić w kodzie strony.
![]()
Ikonki działają w każdej nowoczesnej przeglądarce (w IE6 ikonka pokazuje się, jeśli strona jest w Ulubionych).
Websites as Graphs
Na stronie www.aharef.info/static/htmlgraph znajduje się ciekawy skrypt pozwalający na inne spojrzenie na strony www.Skrypt pobiera strukturę dokumentu z podanego adresu i wyświetla elementy strony w postaci drzewka. Niektóre serwisy wyglądają imponująco (sporo znaczników), inne – pokazują niepotrzebnie użyte wielokrotnie zagnieżdżone tabele.Mój poprzedni blog (na my.opera.com) wyglądał tak:

Legenda:blue: odnośniki (A)red: tabele (TABLE, TR, TD)green: DIVviolet: obrazki (IMG)yellow: formularze (FORM, INPUT, TEXTAREA, SELECT, OPTION)orange: tekst (BR, P, BLOCKQUOTE)black: HTMLgray: pozostałe (m.in. META, SCRIPT)





